Oceń artykuł:
Ocena: 4,1/5
Ilość ocen: 8

Bez względu na to, jaki masz stosunek do teorii o zmianach klimatycznych, jedno jest pewne - zbieranie deszczówki jest ekonomicznie opłacalne. Wciąż rosnące ceny za wodę oraz fakt, że kilka ostatnich sezonów wakacyjnych było bardzo upalnych i suchych, sprawia, że podlewanie deszczówką ogródka jest świetnym sposobem na generowanie oszczędności.

Dlaczego warto zbierać deszczówkę?

Zbieranie deszczówki, o ile tylko mamy taką możliwość, nie jest zadaniem trudnym. Mimo to w Polsce nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiej praktyki. Szacuje się, że około 90% wody pochodzącej z opadów wsiąka w grunt lub spływa do zbiorników wodnych: strumieni, rzek, by ostatecznie zasilić Morze Bałtyckie.

Pole do popisu jest duże. Przy średnich opadach z dachu o powierzchni 100 m2 możemy zebrać 200 litrów wody w niespełna kwadrans. W ciągu roku jesteśmy w stanie pozyskać nawet kilkanaście metrów sześciennych.

Biorąc pod uwagę, że w upalne miesiące coraz więcej gmin wydaje zakaz podlewania ogródków wodą z sieci wodociągowej, zebrana wcześniej deszczówka pomoże nam uratować trawnik albo zbiory w warzywniku. Niektóre miejscowości pobierają tzw. podatek od deszczówki lub planują go wprowadzić. Posiadanie instalacji pozwala od niego zwolnić.

Ostatnią korzyścią są właściwości deszczówki, a dokładniej jej pH. Kwaśny odczyn wody deszczowej jest korzystny dla większości roślin. W tym przypadku ma znaczną przewagę nad wodą z kanalizacji, która zwykle jest twarda i ma wyższe pH.

Zbieranie wody z rynny - najprostszy sposób

Jedną z najprostszych metod zbierania deszczówki jest podstawienie pod rynnę beczki lub zbiornika na wodę. Możemy go umieścić bezpośrednio na podłożu lub wkopać w ziemię. Nie musimy się martwić, że beczka będzie szpecić otoczenie - producenci, idąc z duchem czasu, oferują estetyczne zbiorniki na deszczówkę. Przypominają one ozdobne, gliniane lub drewniane modele beczek z przeszłości, chociaż najczęściej wykonane są z solidnego tworzywa sztucznego. Ich pojemność ma zwykle od 250 do 350 litrów. Zaopatrzone są w otwór, pozwalający na zamontowanie kurka i podłączenie węża ogrodowego. Wolnostojące beczki mają jednak także pewne minusy:

  • należy zawsze pamiętać o ich zabezpieczeniu, aby nie zainteresowały się nimi dzieci lub zwierzęta, bywające w ogrodzie,
  • woda w beczce może mieć tendencję do zarastania wodorostami,
  • w przypadku ulewnych deszczów beczka zapełni się bardzo szybko, a my spożytkujemy jedynie niewielki procent deszczówki,
  • w czasie upałów woda z beczki, zwłaszcza nie wkopanej w ziemię, bardzo szybko paruje.

Zdecydowanie jednak beczka ustawiona pod rynną jest dobrym sposobem na to, by w ogóle zacząć zbierać wodę deszczową. Oprócz samego zbiornika niezbędny będzie filtr, nakładany na końcówkę rynny. Pozwoli on odfiltrować zanieczyszczenia. Musimy pamiętać o regularnym czyszczeniu nakładki.

beczka na deszczówkę

Nieco bardziej efektywne są zbiorniki wkopane w ziemię. Ich pojemność może sięgać do nawet kilku tysięcy litrów. Aby jednak efektywnie pozyskiwać z nich wodę, niezbędna będzie pompa do wody. W najprostszej formie należy jedynie podłączyć rynnę z otworem zbiornika. Można także stworzyć bardziej rozbudowany system, który opiszemy w kolejnym punkcie.

Systemy zbierania wody

Posiadając wkopany zbiornik, zaopatrzony w pompę, możemy uzupełnić go w dodatkowe rury, które odprowadzać będą do niego deszczówkę, zbieraną z dachu lub ze stoku, jeśli w naszym ogrodzie znajduje się jakieś nachylenie terenu. W tym systemie woda, zanim trafia do zbiornika, zostaje odfiltrowana i oczyszczona. Niektóre gminy, ze względu na stopień zabudowania terenu, wymagają aby wszystkie nowe budynki mieszkalne były budowane z systemem odzyskiwania deszczówki.

Taki system można wykorzystać nawet do doprowadzenia wody do domu - odfiltrowana deszczówka może służyć do prania, spłukiwania toalety albo mycia naczyń. Przeciętna osoba zużywa około 70 litrów dziennie, z czego około 10 ma przeznaczenie spożywcze. Stąd aż 60 litrów, które codziennie zużywamy, może pochodzić z odzysku.

Jak dobrać wielkość pojemnika do zbierania deszczówki?

Jeśli zamierzamy pozyskiwać jak największy procent deszczówki, kluczowy będzie wybór odpowiedniego pojemnika. A dokładniej jego pojemności. Najpierw jednak należy wiedzieć, ile w ogóle możemy pozyskać deszczówki.

Aby to oszacować, należy pomnożyć średnie opady roczne przez metraż dachu oraz współczynnik. Dla różnego pokrycia przedstawia się on następująco:

  • dla dachów skośnych, pokrytych dachówką ceramiczną lub blachą równy jest on 0,9,
  • dla dachówki betonowej na dachu skośnym wynosi on 0,8,
  • dla dachów płaskich jest to 0,6.

Średnią ilość roczną opadów dla naszego miejsca zamieszkania sprawdzimy w internecie. Poniżej przedstawiamy wyliczenia dla Bydgoszczy, dla której średnia wysokość opadów wynosi 668 mm. Dla wyliczeń przyjęliśmy, że dach jest skośny i pokryty dachówką betonową, a jego powierzchnia to 150 metrów. Wyliczenia wyglądają następująco:

668x150x0,8= 80 600l na rok

Oznacza to, że możemy pozyskać aż 80 tysięcy litrów, co daje 8 metrów sześciennych wody. Następnie musimy zastanowić się, ile faktycznie wody potrzebujemy na regularne podlewanie. W przypadku trawnika średnie zapotrzebowanie na podlewanie wynosi około 5 litrów na metr kwadratowy w ciągu doby. Należy pomnożyć tę liczbę przez metraż ogrodu oraz ilość dni, na które chcemy mieć zapewniony zapas wody (przyjmuje się zwykle miesiąc + dolicza 21 dni na wypadek braku opadów).

Inne sposoby pozyskiwania deszczówki

Do pozyskiwania deszczówki można także wykorzystać naturalne ukształtowanie ogródka. Jeśli posiadasz większy teren, który dodatkowo posiada stok lub lekkie nachylenie w którymś kierunku, także możesz je wykorzystać:

  • przy końcu stoku możesz wykonać wgłębienie, w którym zbierać się będzie woda po deszczu,
  • jeśli na swoim terenie masz spadek, w którym po deszczu lubi zbierać się woda, warto zastanowić się nad stworzeniem tam oczka wodnego. Opady będą je zasilać, a w gorących miesiącach pozwoli ono stworzyć przyjazny mikroklimat.
Komentarze
  • Marina 2020-09-24

    No teraz to po zmianie przepisów wszyscy zaczną zbierać deszczówkę, by dodatkowych opłat nie płacić!

  • Kasia 2020-03-30

    Mamy końcówkę marca i już problem z suszą... Zbieranie deszczówki to teraz konieczność!

* Pola wymagane
Dodaj komentarz